Czasami przeceniamy lub nie doceniamy drugiej osoby, bądź siebie. Kiedy byłem młodszy, myślałem że mam nieprzeciętnie słabą pamięć. Wspaniała to może nie jest, ale narzekać też nie powinienem. Dziwiło mnie zawsze, jak to koledzy z lat szkolnych, potrafią po tylu latach, z taką dokładnością mówić o minionych latach. Kiedy pijaczek opowiadał mi, tknęło mnie to zastanowienia. Okazało się, że często spotyka się na piwku z kolegami, to tyle wie o "zamierzchłych" czasach. A jak dojdą do tego spotkania klasowe, to już z pewnością wiem, że nie mam kiepskiej pamięci.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz