Nie używam już tego powiedzenia, ale w dzieciństwie, w moim otoczeniu było bardzo powszechne. Tak się odpowiadało osobie, która próbowała nas nastraszyć. Chciałoby się powiedzieć, co ma piernik do wiatraka? Czasami te powiedzonka nie mają głębszego sensu, no chyba, że ktoś zacznie grzebać w pochodzeniu. Zostawię to jednak dla znanych nam językoznawców. Jakie "ciekawe" wywody stosują nasi znani językoznawcy, pokaże w kolejnym poście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz