rapideo

wtorek, 22 października 2013

Jestem potrzebne.



 Wśród gorących piasków martwej pustyni rosło samotne Drzewo. Piasek kłujący omiatał zewsząd Drzewo, a słońce niemiłosiernie paliło korę. A ono na przekór przeciwnościom losu rosło.
 Nad pustynią przelatywał Myszołów. Zobaczywszy drzewo , usiadł na jego gałęzi. Rozejrzał się wokół siebie i rzekł do drzewa:
 - Dziwne z ciebie drzewo. Dlaczego   tu rośniesz  wśród  martwych, gorących piasków? Komu  jesteś potrzebne?
 -Tobie - odpowiedziało Drzewo.
 - Dla mnie? - zdziwił się Myszołów. – Nie potrzebuję ciebie.
 - Ale gdyby nie ja, mówiło Drzewo, musiałbyś siedzieć  na gorącym piasku, a nie na mojej gałęzi. Gdyby nie ja, ktoś zauważyłby ciebie siedzącego na gorącym piasku i stałbyś się łatwą zdobyczą. Również mogę   powiedzieć to samo o tobie, że nie jesteś mi potrzebny, kiedy siedzisz na moich gałęziach.

Myszołów pomyślał chwilę i przyznał rację dla Drzewa. Przecież gdyby nie Drzewo, czułbym się samotny na tej ogromnej pustyni i w dodatku stałby się łatwym celem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz